Konkurs Eska TV okiem uczestnika

Konkurs urodzinowy Eska TVJako jeden z licznych, stałem ostatnio się mniej lub bardziej szczęśliwym obywatelem RP będącym w zasięgu telewizji cyfrowej. Jednym z kanałów, które dane jest mi teraz oglądać jest znany i lubiany kanał muzyczny Eska TV. W podobnym czasie pojawił się weń konkurs. Zasady były proste ? należało w ciągu trzech godzin patrzenia się w telewizor odnaleźć trzy torciki, które pojawiały się w losowych teledyskach, następnie w mailu wysłać tytuły tychże trzech kawałków i dołączyć życzenia.

Właśnie. Życzenia urodzinowe dla Eska TV. Dla osób, które zaprezentują najbardziej kreatywne i najciekawsze życzenia czekały nagrody. Akcja miała się powtarzać codziennie przez trzy tygodnie, a szczęśliwcy będą co tydzień w sobotę wybierani pojedynczo w ramach jednego z programów. Czyli podsumowując: oglądamy TV, piszemy życzenia, wysyłamy i mamy szansę na iPada. I tak codziennie. Nie namyślając się wiele postanowiłem wziąć udział.

Krótkie wstawki informujące o tortowym konkursie zawierały wzmiankę, że regulamin jest do wglądu na stronie. Niestety, z moją wadą wzroku pomimo przeglądania zarówno strony z informacją o konkursie, jak i sekcji o wdzięcznej nazwie regulamin na żaden regulamin konkursu nie trafiłem? No cóż. W międzyczasie wpadłem na nienajgorszy pomysł, więc pomyślałem że mimo wszystko spróbuję. W końcu ma się liczyć kreatywność. Prawda?

Postanowiłem zmaksymalizować swoje szanse, a więc moje zgłoszenia chciałem wysłać praktycznie codziennie. Przez pierwszy tydzień, w momencie kiedy w międzyczasie powstawała produkcja wysyłałem wierszyki. Okazało się to nienajgorszym strzałem, gdyż pierwszym zwycięzcą była dziewczyna, która również napisała wierszyk. Ale w stosunku do moich prób owy utwór był troszkę dłuższy. OK. Napracowała się ? wygrała. Ale ta przegrana napełniła mnie jeszcze większą nadzieją na wygraną. Produkcję udało się skończyć, zmontować, a nawet w miarę szybko dać przemielić przez YouTube. Miałem nadzieję, że w starciu z kolejnymi wierszykami mam jakieś szanse. Niestety. Przez kolejne dwa tygodnie wygrywały kolejne ? już tym razem nie kilometrowe wierszyki.

Co było powodem takiego obrotu wydarzeń ? nie wiem. Bolał brak jakiegokolwiek regulaminu poza zdawkowymi zdaniami wygłoszonymi w pseudo-młodzieżowym slangu podczas spotów informacyjnych. Nie zachwycał także sposób zgłaszania ? brak jakichkolwiek mechanizmów potwierdzania. Przez 3 tygodnie wysyłałem wiadomości praktycznie w kosmos. Nie mając pojęcia, czy w ogóle docierają. Nie mówiąc już o odczytaniu i o zgrozo, zrozumieniu. Zostawiając już nawet na boku sprawę mojego pomysłu. Nie wydaje mi się, aby trzy życzeniowierszyki były szczytem kreatywności konkursantów. Niestety oficjalnie nie mogę niczego nikomu nigdy zarzucić ? w końcu konkurs to konkurs, i to na dodatek oceniany wybitnie subiektywnie. Jednak ja już wiem, że nigdy więcej nie wezmę udziału w konkursach organizowanych przez Eska TV.

Aha, tym krótkim klipem chciałem złożyć życzenia dla Eska TV:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Narzekanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 5 = dwadzieścia pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>